„Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie”
Co prawda, to prawda, ale jakże ważna w tej księdze jest dla trzecioklasistów karta z zapisem komersu. Niejeden twardy dysk pęczniał od plików zdjęciowych, a kamera nie nadążała utrwalać wszystkiego, co ważne i ciekawe. Ostatnia huczna zabawa w szkole i zapowiedź nowego etapu drogi!
Po słowach: „Poloneza czas zacząć” gimnazjaliści, wychowawcy i nauczyciele na czele z dyrekcją zatańczyli taką wersję tradycyjnego polskiego tańca, że nazywać go trzeba od tej pory rolls-roycem strumieńskiego parkietu. Profesjonalizm rodziców, którzy przygotowali zabawę i czuwali na bezpieczeństwem młodzieży budził niekłamany podziw wszystkich uczestników imprezy. Radość przeplatała się już z pierwszymi łzami towarzyszącymi rozstaniom z tymi, z którymi spędzało się przez trzy ostatnia lata mnóstwo czasu, często poświęconego twórczej pracy. Komers 2010 zostanie na długo w pamięci, a szkolna strona zachęca do przeżywania go kolejny raz...